24 października 2021r. Imieniny: Marcina, Rafała, Arety
Gospodarz strony: Andrzej Dobrowolski     
 
 
 
 
   Starsze teksty
 
Widokówka od Andrzeja Wajdy

 Strona Alaluna.pl przekazała fragmenty zwierzeń jednej z aktorskich gwiazd, które w zrewolucjonizowanym świecie otrzymały zadanie wychowywania mas ludzkich przez swój przykład.

 "Anna Mucha jest szczęśliwą matką dwójki dzieci. Jak się okazało, gwiazda “M jak Miłość” rozważała usunięcie pierwszej ciąży.

 Anna Mucha przez 10 lat była w związku z Marcelem Sorą. Para doczekała dwójki dzieci: w 2011 córki Stefanii, a 3 lata później syna Teodora. Podczas rozmowy z “Wysokimi obcasami” aktorka wspominała swoją pierwszą ciążę.

– Mnie osobiście ciąża zaskoczyła. Dziś mogę powiedzieć, bez żadnych konotacji religijnych, że to było błogosławieństwo i dziękuję za ten dar, ten przypadek. Jestem szczęśliwa i wzruszona. – powiedziała.

Ania zdecydowała się na szczere wyznanie. Jak się okazało, gwiazda zastanawiała się nad urodzeniem dziecka.

– Natomiast na początku wcale taka wzruszona nie byłam. Skontaktowałam się z Kobietami na Falach, przysłały mi tabletki. Leżały przez jakiś czas na mojej dłoni, potem w lodówce. Podjęłam inną decyzję, widząc, że mam koło siebie właściwego partnera – wyznała.

- Tabletki zostały w lodówce. Jakiś czas po tym zgłosiły się do mnie kobiety w ciąży z wielkimi rozterkami. Długo rozmawiałyśmy. Nie oceniałam ich decyzji. Zostawiłam tabletki na stole. Wyszłam."

 Nie po to przypominam te zwierzenia, żeby zgłaszać podejrzenie popełnienia przestępstwa przez Kobiety na Falach proponujące zabicie maleństwa w sytuacji zakazanej przez prawo: kobietom nie zgwałconym, nie zagrożonym przez ciążę śmiercią i bez znaków potwornego uszkodzenia dziecka.

 Najciekawsze dla mnie jest to, że Anna Mucha jako młoda aktorka zagrała w filmie Andrzeja Wajdy Panna Nikt. Zagrała tam drugoplanową, świetną rolę koleżanki głównej bohaterki, skromnej, dobrej, zahukanej katoliczki, którą koleżanka w diaboliczny sposób deprawuje wprowadzając w swój świat eleganckiego, okultystycznego, nihilistycznego pogaństwa.

 (Film kończy "Oda do radości" - O Radości, iskro bogów, córko Elizejskich Pól ... - śpiewana przez małych Polaków pod flagą UE. Obok reakcyjnego Pana Tadeusza sławiącego piękno świata sprzed rewolucji i Biesów pokazujących rewolucyjne opętanie ateizmu to jeden z filmów Wajdy ewidentnie inspirowanych książkami Miłosza.)

 W domu Anny Muchy na pewno jest kopia tego filmu. To taka widokówka Andrzeja Wajdy do aktorki dającej przykład wyzwolenia z głupich obaw "nieuświadomionych" dziewczyn. Grunt to nie wypaść z roli.

                                                                                                           Andrzej Dobrowolski

.